“Basia i wakacje”oraz “Basia i zagadki wszechświata. Planety”-nowości książkowe!
Połączenie opowiadania z edukacją? Seria książek o Basi jest doskonałym przykładem na to, że to może się udać! Dziś chciałabym przedstawić Wam dwie książki z tej serii: “Basia i zagadki wszechświata. Planety” oraz “Basia i wakacje”.
Jako wielka zwolenniczka przemycania treści edukacyjnych w książkach, bardzo cenię takie pozycje, które łączą pasję do opowiadania z wartościową wiedzą. Choć uwielbiam książki popularnonaukowe, które dostarczają konkretnych informacji w interesujący sposób, to równie mocno jestem fanką literatury dla dzieci, która poprzez zabawę uczy i rozwija.
Seria “Basia i zagadki wszechświata” ma w swojej ofercie nowość pod tytułem “Basia i zagadki wszechświata. Planety”. Jak to zwykle bywa u Basi, nie zabraknie ciekawych przygód, humoru, ale też edukacyjnych treści. Książka zaczyna się od wizyty stryja Grzesia, który przybywa z wielką niespodzianką – czarnym pokrowcem, pod którym dzieci spodziewają się jakiejś tajemniczej istoty. Okazuje się, że jest to teleskop. Dzieci, zachwycone tym urządzeniem, zaczynają snuć marzenia o tym, co można zobaczyć przez teleskop.
Zgodnie z obietnicą, stryjek zabiera dzieci na nocne oglądanie gwiazd. Ten fragment książki szczególnie przypadł mi do gustu, bo zaczęłam marzyć o własnym teleskopie, a teraz, po przeczytaniu książki, zaczęliśmy z rodziną zbierać pieniądze na taki sprzęt! Wracając do książki – podczas nocnych obserwacji stryjek wyjaśnia dzieciom, że to Ziemia krąży wokół Słońca, a nie odwrotnie. W opowieści przemycone są także fascynujące ciekawostki, takie jak to, czym jest planeta, jak działa przyciąganie grawitacyjne czy jak wygląda Wielka i Mała Niedźwiedzica.
Druga część książki skupia się na bardziej szczegółowych informacjach o Układzie Słonecznym. Dzieci dowiadują się, jak wygląda wnętrze Ziemi, która planeta jest najbardziej podobna do naszej, a także, dlaczego na jednej z planet nie da się stanąć z powodu ogromnej ilości gazów. Dużo uwagi poświęcono także Księżycowi – jego fazom oraz osobom, które jako pierwsze na nim stanęły (i, co ciekawe, nie był to człowiek!).
Seria “Basia i zagadki wszechświata” obejmuje jeszcze dwie inne książki, o których pisałam już wcześniej: “Liście” oraz “Mikroby”.
Basia i Liście
Książka “Basia i Liście” to świetna propozycja na wiosnę. To opowieść o tym, jak Basia przygląda się pączkom liści, obserwuje zmiany w roślinach, a także przeprowadza eksperymenty z fasolą. Dzieci, podobnie jak Basia, dowiadują się wielu interesujących rzeczy o roślinach – na przykład, które liście są jadalne, z czego zaparza się herbatę czy dlaczego opadłe liście są ważne dla przyrody. Dowiedzą się także, do czego służą igły sosen dla mrówek.
Basia i Mikroby
“Basia i Mikroby” to książka, w której Basia jest nieco przerażona faktem, że w jej brzuchu mieszka bilion mikroskopijnych organizmów – i to bez jej zgody! Tata Basi wyjaśnia dzieciom, jak wyglądają mikroby, gdzie się znajdują i co mają wspólnego z ogórkami małosolnymi. Książka pomaga także zrozumieć, jak ważna jest higiena, w tym prawidłowe mycie rąk. A Miś Zdzisiek tłumaczy, jak skutecznie walczyć ze szkodliwymi mikroorganizmami.
Basia i wakacje
Choć do wakacji jeszcze trochę czasu, moje dzieci już teraz co jakiś czas pytają, kiedy i gdzie się wybieramy. Tak samo jest z Basią. Przyznam, że nie spotkałam jeszcze takiej opowieści o wakacjach, jak ta w książce “Basia i wakacje”. Dlaczego? Czytaj dalej!
Opowieść zaczyna się w czerwcu, kiedy Basia jest bardzo niecierpliwa i zadaje rodzicom pytanie, kiedy w końcu będą mogli wyjechać na wakacje. Temat wakacji to dla dzieci bardzo ważny temat, zwłaszcza w przedszkolu, gdzie już od wczesnej wiosny mówi się o letnich wyjazdach. Często wakacje wiążą się z długim planowaniem i oszczędzaniem pieniędzy na wyjazd do jakiegoś interesującego miejsca. Dla wielu dzieci to także moment, w którym muszą skonfrontować swoje plany z tym, co mówią o nich rówieśnicy. Zuzia leci na wakacje do Turcji, Wojtek spędza czas nad jeziorem, a Basia planuje wyjazd nad rzekę. Z kolei Dżesika opowiada o wakacjach w mieście. Dzieci są pod wrażeniem jej opowieści, a Basia zaczyna się zastanawiać, czy jej wakacje nad rzeką będą tak atrakcyjne, jak te, które spędzają inni.
Kiedy Basia dowiaduje się, co to jest “All inclusive”, zaczyna marzyć o tym, by podczas wakacji wszystko było jej podane na tacy. Rodzice Basi wybrnęli z tej sytuacji z dużym poczuciem humoru, proponując zabranie tacy pod namiot. Zabawna sytuacja pokazuje, jak różne mogą być oczekiwania dzieci względem wakacji.
Jednak nie wszystko jest tak beztroskie, jak mogłoby się wydawać. Jedna z koleżanek Basi, Anielka, jest smutna, ponieważ jej piesek jest chory, a jej rodzina musiała przeznaczyć oszczędności na leczenie zwierzaka, przez co nie mogą wyjechać na wakacje. Na szczęście historia ma szczęśliwe zakończenie – rodzice Basi zapraszają Anielkę do siebie, nad rzekę, gdzie spędzają miły czas, kąpiąc się, jeżdżąc na wycieczki, paląc ognisko i jedząc gofry z bitą śmietaną podane przez mamę. Na koniec przyjeżdża mama Anielki z pieskiem, a cała rodzina spędza razem cudowne chwile.
Książka “Basia i wakacje” w piękny sposób pokazuje, że nie ma jednego, słusznego sposobu na spędzanie wakacji. Ludzie dokonują różnych wyborów, a czasem życie stawia przed nami nieoczekiwane wyzwania. To doskonała okazja, by porozmawiać z dziećmi o tym, jak ważne jest docenianie każdej chwili, niezależnie od tego, gdzie się spędza wakacje.
