Mamy już jesień, za chwilę nadejdzie zima, wieczory są coraz dłuższe, coraz trudniej o wielogodzinne przebywanie na podwórku, a dzieciom jakby przybywało energii. Ja marzę o tym, żeby schować się pod kocem, ale moja córka jest odmiennego zdania, biega jak szalona i kombinuje, co by tu spsocić. Więc co ja robię? Kombinuję jak spożytkować jej energię w taki sposób by nic ani nikt nie ucierpiał ;)
Przygotowałam dziś zestawienie zabawek i akcesoriów wspierających dużą motorykę. W takich sytuacjach ubolewam jedynie, że nie mam olbrzymiego domu gdzie mogłabym zorganizować bawialnie i pomieścić te wszystkie gadżety. Na szczęście nie wszystko zajmuje tak wiele miejsca, a część rzeczy można złożyć i schować, gdy nie jest używane.
Rozwój dużej motoryki jest niezwykle ważny, bez niego nie jest możliwy zrównoważony rozwój wszelkich umiejętności, również z pozoru niezwiązanej z tym mowy czy też pisania i czytania. Poza tym dziecko, które się nie „wybiega” nie będzie w stanie skupić się na konkretnej czynności, będzie rozdrażnione.
Już samo bujanie wspomaga układ przedsionkowy, który odpowiada i wspiera m.in.:
- podtrzymywanie prawidłowego napięcia mięśniowego
- rozwój mowy
- wyzwalanie odruchów niezbędnych do utrzymywania pozycji ciała w spoczynku
- wzrok i koordynację pracy obu oczu
- przekraczanie linii środkowej ciała, a co za tym idzie integrację półkul mózgowych
- poczucie bezpieczeństwa grawitacyjnego
- autonomiczny układ nerwowy.
Więcej o Integracji Sensorycznej możecie posłuchać w podcaście TUTAJ.
Prawie wszystko co wybrałam dzisiaj „rośnie” razem z dzieckiem. Są to rzeczy na lata. Zarówno dzieci jeszcze niechodzące jak i kilkulatki mogą je wykorzystać na swój sposób.
Możemy na początku tworzyć tory sensoryczne, później tory przeszkód, ale każda z tych rzeczy sprawdzi się również indywidualnie do różnych ćwiczeń. Warto też wykorzystywać je do nauki pojęć np. „szybko”, „wolno” i „stop!”.
Na początek mój absolutny faworyt:
BUJAK
Ten model firmy Good Wood jest świetny, ponieważ pozwala na różnorodne wykorzystanie. Dla maluszka może być po prostu kołyską lub „baby gym” do zawieszania zabawek, a z czasem zmienia się w prawdziwy bujak do szaleństw, mostek do wspinaczki, można dołączyć do niego pochylnię, zjeżdżalnie, zrobić bazę, a jak zechcemy odpocząć to również stolik lub ladę naszego wymyślonego sklepu. To chyba jedyny tego typu sprzęt na rynku, który ma dodatkowe akcesoria pozwalające na przekształcanie i rozbudowywanie go.
HUŚTAWKA WOREK LUB GNIAZDO
Można ją łatwo zawiesić do sufitu, a jak trzeba to również zdjąć. Wybór zależy od tego czy dziecko lubi być w zamkniętej przestrzeni czy jednak woli usiąść lub położyć się wygodnie i obserwować to, co jest wkoło. Moja córka akurat woli tę drugą opcję, a na tym podeście lubi zarówno czytać książeczki, jak i bawić się zabawkami.
MATERAC
Ważną kwestią jest zachowane bezpieczeństwa podczas szalonych zabaw więc bez materaca gimnastycznego się raczej nie obejdzie. Ten model z Ikei jest składany, daje więc możliwość zrobienia z niego choćby siedziska do kącika czytelniczego lub po prostu schowania po skończonej zabawie.
TUNEL
Wbrew pozorom to nie tylko zabawka dla raczkujących brzdąców. Również starsze dzieci lubią przeciskać się przez tunele. Może być to ciekawy element toru przeszkód. Dla dzieci, które boją się zamkniętej przestrzeni można kupić taki z elementami siatkowymi, na pewno będą czuły się wtedy bezpieczniej.
„DESKOROLKA”
Jeśli macie to można wykorzystać te tradycyjne „podwórkowe”, ale w domu fajnie sprawdza się taka, która jest szersza, można wtedy się na niej kłaść i jeździć na brzuchu, usiąść wygodnie i odpychać się rękami, no i ich kółka obracają się o 360 stopni, więc zdecydowanie łatwiej jest skręcać.
RÓWNOWAŻNIA
Do ćwiczenia równowagi oraz… wyobraźni! Przejście nad jeziorem wrzącej lawy by uratować świat nigdy nie było tak ważne ;)
PIŁKA DO SKAKANIA, ORZESZEK, KONIK SKOCZEK.
Każda z tych rzeczy spełnia podobną funkcję, a jednak daje różne możliwości. My wybraliśmy orzeszek, bo córka poza skakaniem uwielbia też przetaczanie się przez nią i inne szaleństwa.
PIŁKA B.TOYS, SKOCZEK RODY, ORZESZEK
SUCHY BASEN Z KULKAMI
To propozycja szczególnie dla młodszych dzieci.
BILIBO
Nada się świetnie do torów przeszkód, kręcenia się, bujania, rzutów do celu (jako cel ;-) ) i wielu innych zabaw. Warto kupić raczej dla dzieci po 2 roku życia.
KÓŁKA SENSORYCZNE
Ciekawa pomoc składająca się z 2 kompletów kółek różnej wielkości. Po jednych dzieci chodzą stopami, a drugie mają w rękach i mogą dopasowywać faktury tego, co mają pod stopami do tego co trzymają w rączkach.
„KAMIENIE RZECZNE”
Kolejny ciekawy element toru przeszkód, pomagają w ćwiczeniach równowagi
OBRĘCZE
Fajna zabawka wspomagająca rzucanie do celu, obręcze to jedna z bezpieczniejszych opcji do zastosowania w domu.
WSPINACZKA
Dzieci maja bardzo silną potrzebę wspinania się, jest to też bardzo ważna umiejętność. Jednak chyba nikt z nas nie lubi chodzenia po meblach… Tutaj mam dla Was 4 opcje w zależności od ilości miejsca jakie posiadacie i budżetu.
-
Drabinka sznurkowa
Najprostsza i najtańsza z opcji, a jednak ciekawsza od zwykłej sztywnej drabinki
-
Ścianka wspinaczkowa
Jeśli mamy wolny kawałek ściany to wystarczy umocować na niej 2cm grubości płytę z wywierconymi otworami i chwyty, które można przekładać by zmieniać ustawienie i trudność wspinaczki.
Tutaj inspiracje na Pintereście
-
Lil’ Monkey
Tu już potrzebujemy znacznie więcej miejsca, ale daje nam też możliwość większych kombinacji.
-
Figelo
Opcja największa, najdroższa, ale też najfajniejsza. Daje dużo możliwości dostosowania do własnych potrzeb, zmian i rozwijania. Na żywo prezentuje się jeszcze lepiej niż na zdjęciach :)
Oczywiście żeby mieć w domu to wszystko, każdy z nas musiałby mieć chyba salę gimnastyczną, co jak wiadomo jest mało realne. Warto jednak wybrać 2-3 rzeczy, które dadzą dziecku możliwość rozładowania energii, a nam dzięki temu trochę spokoju. Potrzeby ruchu nie da się, a nawet nie powinno się ograniczać warto ją wspierać pamiętając, że od tego zależy całościowy, zrównoważony rozwój naszych dzieci.
Miłośniczka pedagogiki Montessori, rozwoju, DIY i tego, co piękne. Uwielbia dzielić się doświadczeniami i pomagać ludziom dobrze żyć. Prywatnie mama Matyldy i Adama.