Podróże

Nürnberg

18/04/2015

Nürnberg1

Udało się, jest pierwszy post od dłuższego czasu ( ponad rok! ) i pierwszy wyjazd urlopowy z małą A. Dzięki niej zwiedzanie jest o wiele lepsze. Wybieramy atrakcje zarówno ciekawe dla nas jak i dla małego szkraba. Choć szczerze mówiąc ją fascynuje nawet cień na ścianie czy mrówka pełzająca po chodniku. Mała A. zdaje się zachwycać każdą najmniejszą rzeczą. Właśnie tego się od niej uczę, więcej śmiechu i radości w każdej minucie mojego życia. Dzięki Bogu, że na świecie są dzieci!

Przechodząc do tematu Norymbergii, niemieckie miasto znajdujące się w Bawarii, położone nad rzeką Pegnitz. Liczy trochę ponad pół miliona mieszkańców. Miasto było najlepiej zachowane z okresu średniowiecza do czasu bombardowań alianckich, po wojnie zostało odbudowane. W latach 30. XX wieku Norymberga stała się centrum ruchu nazistowskiego, w 1934 roku wybudowano Arenę Zeppenlinfielda, projektu architekta Hitlera- Alberta Speera. Arena jest naprawdę wielka, zachowane są schody po których biegają ludzie niczym Rocky Balboa, oraz balkon, z którego przemawiał Hitler. Niedaleko Areny, za stawem znajduje się druga budowla – Sala Kongresowa (Kongresshalle), nigdy nie została ukończona, ale jest dotychczas największym monumentalnym budynkiem z okresu nazistowskiego. Z daleka przypomina rzymskie Koloseum, obecnie w jej północnym skrzydle znajduje się Centrum Dokumentacji Terenu Zjazdów Partyjnych (Dokumentationszentrum Reichsparteitagsgelände). Tutaj znajdziecie informacje na temat otwarcia Centrum. Niestety zabrakło nam czasu by tam wejść, więc nic więcej nie mogę napisać.

Warto zobaczyć główna atrakcję miasta czyli Zamek Cesarski (Kaiserburg). Polecam również wejście na taras widokowy, roztacza się stamtąd wspaniała panorama miasta. Widoki najlepiej ogląda się popijając herbatę bądź kawę z termosu. Zwiedzanie miasta z dzieckiem w chuście bądź nosidełku na pewno jest o wiele prostsze. Nie polecam zwiedzania z wózkiem dziecięcym, chyba że ktoś lubi takie atrakcje, my niestety takową sobie zafundowaliśmy. Fakt, do koszyka można dać torebkę, picie itd., ale później trzeba to wszystko pchać…
Bardzo ważną atrakcja, której nie należy przegapić są budki z jedzeniem, znajdziecie tam Nürnberger Rostbratwürste czyli norymberskie grillowane kiełbaski. Uwielbiam! Nie zrobiłam ich zdjęcia bo je za szybko zjadłam.

Muzea, odwiedziliśmy dwa: Neues Museum (Staatliches Museum für Kunst und Design Neue Museum) oraz Muzeum Zabawek (Spielzeugmuseum). Temu pierwszemu poświęcę osobny post, za dużo zdjęć jest do pokazania.

Do Spielzeugmuseum poszliśmy ze względu na Małą A. Oczywiście była zafascynowana, jak zawsze.Wejście do muzeum wygląda mało interesująco, postmodernistyczna fasada i brud oraz nieśmiertelna popielniczka. Może jako poczekalnia dla rodziców. Wnętrze równie nieciekawe, ale najważniejsze były tam eksponaty! Cudowne! Tak, w muzeum eksponaty- takie odkrycie roku mógł napisać tylko architekt…Mogę szczerze powiedzieć, że Neues Museum to przy tym nuda! Kiedyś rzemieślnicy mieli (niby) mało narzędzi, a potrafili wyczarować o wiele ciekawsze zabawki niż teraz. Drewniane figurki, domki oraz pudełka z klockami były naprawdę piękne. Estetyka tamtych czasów bardzo do mnie przemawia. Najwięcej było kuchni dla lalek, ale o takich kuchniach jak te z początku XIX wieku to dzieci nawet teraz nie marzą. Wszystko odzwierciedlone dokładnie tak jak w prawdziwej kuchni, nawet znalazł się tasak do mięsa na drewnianym pieńku, bo w każdej prawdziwej kuchni jest taki tasak, no przecież. Dla małych majsterkowiczów modele pociągów i aut do składania, oczywiście z metalowych elementów i śrub. Obwody do nauki elektroniki i wiele innych …

W ostatnim pomieszczeniu znajdowały się zabawki współczesne. Czyli to, co wszyscy znamy, plastik, plastik i jeszcze raz plastik (ale Lego jest fajne). Warto było dojść do końca oglądając wszystkie eksponaty, w każdym z nas wróciło coś z dzieciństwa, najbardziej uświadomiła nam to ostatnia witryna. Tłem tej gabloty było przeszklenie, za którym znajdowały się upchane zabawki a przed nim umieszczono czarno białe zdjęcie dzieci siedzących w kręgu i bawiących się… ze sobą. Bo to nie zabawki tworzą zabawę, ale nasza wyobraźnia. My, dorośli już chyba, o tym zapomnieliśmy. To ja idę się bawić i sobie przypomnieć.

Nürnberg1
Nürnberg2
Nürnberg3
Nürnberg4
Nürnberg5
Nürnberg6
Nürnberg7
Nürnberg8
Nürnberg9
Nürnberg10
Nürnberg11
Nürnberg12
Nürnberg13
Nürnberg14
Nürnberg15
Nürnberg16
Nürnberg17
Nürnberg18
Nürnberg19
Nürnberg20

You Might Also Like

  • Fajnie was zobaczyć – choćby i w odbiciach szyb 😉

  • Japko

    Świetne zdjęcia