Dom w stylu Montessori Montessori

Nasz domowy ogródek

27/04/2017

 

Postanowiłam rozpocząć nowy cykl na blogu: Dom w stylu Montessori. Będę pokazywała Wam zmiany w naszym domu i dodam krótkie rady jak ogarnąć przestrzeń mając więcej niż jedno dziecko. 😉 Pokażę Wam czasem również proces projektowania takiej przestrzeni.

Dzisiaj zapraszam do naszego domowego ogródka. Ja już się zakochałam! Mam nadzieję, że i Was zainspiruje on do zmian!

Jedną z uwielbianych przez mają córkę czynności jest brudzenie się w ziemi i praca na działce. Sezon na prace w ogrodzie już się zaczyna, ale najpierw trzeba zrobić sadzonki. Nie przeczę, jesteśmy początkujący w tym temacie i zaciskamy kciuki czekając czy cokolwiek nam wyrośnie. Gdy zaczęliśmy zagłębiać się w tematy ogrodowe Agatka dotrzymywała nam kroku, staramy się angażować ją i spędzamy dzięki temu wspólnie czas, jednocześnie robiąc coś pożytecznego. Nasz dom w stylu Montessori co jakiś czas zyskuje nowe projekty i elementy, zmieniamy go w zależności od potrzeb naszych dzieci.

SONY DSC

Taka szafka pełna roślin była moim marzeniem od dawna, to właśnie w salonie mamy najwięcej miejsca i światła. W innych pomieszczeniach parapety są za wąskie, a dodatkowy mebel by się nie zmieścił. Jedynym miejscem była komoda, na której stał telewizor, a którego w ogóle nie używaliśmy. Tzn. był używany, ale bardzo rzadko i tak naprawdę okazał się zbędnym gratem. Po kilku dłuższych rozmowach postanowiliśmy pozbyć się go, było to równoznaczne z pozbyciem się abonamentu, czyli finansowo wyszło to nam na plus! Gdy wynieśliśmy telewizor okazało się, że w salonie jest jeszcze więcej światła, bo duża czarna płaszczyzna nam je zabierała.

SONY DSC

Jakie ważne cechy miał mieć nasz ogródek, co brałam pod uwagę podczas projektowania by nasz dom w stylu Montessori jeszcze bardziej inspirował Agatkę:

– dostępność dla Agatki – każda roślina, narzędzia, wszystko, z czym będzie pracować nasza córka w ogródku ma być w zasięgu jej małych rąk. Aby dostać do szafki potrzebuje dostawić sobie niski stołeczek lub, jak w naszym przypadku, cube chair naszego projektu – wkrótce będzie można kupić go w SKLEPIE KUKUMAG.

 – szeroki mebel – ważną cechą tego mebla jest to, że jest dość szeroki, dzięki czemu pomieści rośliny i jest blatem roboczym. Przywieźliśmy tę szafkę ze sobą aż z Warszawy, kupiliśmy ją przez Olx, pomalowaliśmy (choć już trzeba ją odrestaurować) i dodaliśmy białe gałki oraz dzwoneczek (hit naszych chłopaków!).

SONY DSC

-Uporządkowane narzędzia – wszystkie narzędzia mają swoje miejsce i tam też są odkładane po skończonej pracy. Ja kupiłam drewnianą skrzyneczkę, która pomieści ścierki, spryskiwacz, łyżeczkę, łyżkę, łopatkę i rękawiczki.

 –Różnorodne rośliny – ponieważ jest sezon sadzonkowy to w naszym ogródku sadzimy marchewki, ogórki (już dość spore nam wyrosły!) itp. Jest tam również cebula, z której wyrasta szczypiorek i bazylia, ale to dopiero początek. Planujemy również rośliny dekoracyjne.

SONY DSC

-Instrukcja sadzenia roślin – możesz ją pobrać TUTAJ (dostaniesz wtedy dostęp do biblioteki VIP, w której znajdują się również inne pliki! ). Przygotowałam dla Agatki taką instrukcję by ułatwić jej pracę podczas sadzenia, proste obrazki z realistyczną fotografią są dla dziecka bardzo czytelne. Choć muszę się przyznać, że Agatka stwierdziła, że brakuje ręki i konewka wisi w powietrzu (takie nielogiczne sprawy nie umkną jej uwadze 😉 obiecuję poprawić się na przyszłość!)

SONY DSC

-Narzędzia dostosowane do małego dziecka – bardzo ważna sprawa! Dziecko, które ma nieodpowiednie, nieergonomiczne, za duże narzędzia może szybko się zniechęcić, bo będzie mu trudniej sypać ziemię lub kamyki. Ja mam przygotowaną, oprócz normalnych narzędzi, łyżkę i łyżeczkę, ponieważ są mniejsze i łatwiej dziecku wykonać precyzyjne ruchy

 

-Otaczanie dziecka pięknem – w każdym miejscu w domu (oczywiście w miarę możliwości) staram się otaczać moje dzieci pięknymi materiałami, fakturami, kolorami i wieszać np. obrazki, które będą prowokować do rozmowy. W naszym domowym ogródku powiesiłam akwarele przedstawiające rośliny. Namalowała je Kasia Gasperowicz z Rubywatercolors – możecie kupić jej prace TUTAJ – są naprawdę przepiękne i bardzo realistyczne.  Oprócz roślin Kasia maluje również inne motywy, ja jestem zachwycona rybą i ośmiornicą. Kwestia realizmu jest w Montessori bardzo istotna. Dziecko do ok. 6 roku życia nie rozumie pojęcia fikcji i pewne nielogiczne rzeczy (jak konewka bez ręki) są dla nich bez sensu. Oczywiście ta instrukcja, którą możesz pobrać jest nadal zrozumiała i pomogła nam w nauce sadzenia roślin 😉

POBIERZ DARMOWE MATERIAŁY TUTAJ

SONY DSC

Domowy ogródek a edukacja.

Czym byłby dom w stylu Montessori bez elementów edukacyjnych! Ktoś może zapytać, po co właściwie taki ogródek, jest dużo zieleni na zewnątrz, można iść na spacer do lasu, parku itd. Całkowicie się zgadzam, ale ważne jest by dziecko samo mogło coś zrobić, stworzyć. Wysiać roślinkę i obserwować jak rośnie, dbać o nią, pielęgnować. Robić eksperymenty czy cokolwiek wyrośnie bez światła, bez wody. Obserwować jak rosną roślinki z ziarenek, a jak np. wyrasta szczypiorek z cebuli! Jest mnóstwo możliwości i roślin do wyboru.

Starsze dzieci mogą taki ogródek wyposażyć dodatkowo w mikroskop, założyć album i rysować to, co zobaczyły lub kolejne etapy rozwoju roślin, mogą również prowadzić dokumentację zdjęciową.

 

Domowy ogródek vs rodzeństwo.

Dobrze przygotowane otoczenie dla jednego dziecka to trudna sprawa, ale gdy dochodzi nam jeszcze rodzeństwo to jest level master. Ktoś złośliwie doda: „a z bliźniakami to level mission impossible”- i tak i nie, wszystko da się ogarnąć tylko trzeba wiedzieć jak. W każdym poście będę starała się dodać moje rozwiązania.

SONY DSC

Domowy ogródek powinien być w zasięgu dziecka, które NIE zrobi sobie krzywdy np. poprzez zjedzenie czegoś szkodliwego i nie zniszczy nam roślin.

Szafka w naszym salonie jest na wysokości 71 cm. Trzyletnia Agatka stojąc na ziemi widzi wszystko, co jest w ogródku oraz obrazki wiszące na ścianie, ale aby zacząć pracować potrzebuje niski taboret lub, w naszym przypadku, cube chair ( trzymajcie kciuki za nasz sklep, bo takie, jak widać, wielofunkcyjne krzesełka będzie można już niedługo u nas nabyć!). Chłopaki jej nie przeszkadzają i nie strącają nic z blatu, czyli unikamy konfliktów. Janek i Franek mają swoje półki z zabawkami i spędzają przy nich wtedy czas lub podchodzą do szafki by podglądać siostrę. Takie rozwiązanie naprawdę się sprawdza i ułatwia mi życie! Pamiętajcie, domowy ogródek wraz z blatem roboczym powinien być trochę wyżej by młodsze rodzeństwo nie niszczyło nic.

 

Co jeśli nie mam miejsca na taki ogródek?

 

Sprawa jest trochę utrudniona, ale nie niemożliwa. Możesz trzymać rośliny na parapecie i mieć specjalną skrzynkę z narzędziami, nasionami itd., jeśli dziecko wykazuje zainteresowanie pracą zaczyna rozkładać narzędzia, może przygotować jakąś matę na ziemię i wtedy poprosić Cię o pomoc np. przy zdjęciu kwiatków z parapetu. Chyba, że ma dostęp do doniczek to może samo zacząć sadzić wg instrukcji.

SONY DSC

Pamiętaj, że aby utrzymać porządek w kąciku ogrodowym każda rzecz ma mieć swoje miejsce. Nawet nasiona powinny być przechowywane w jakimś pojemniku lub jak u nas w koszyczku. Dziecko z jak najmniejszą Twoją ingerencją i pomocą powinno odnaleźć się w takim otoczeniu. Przestrzeń bez barier, bezpieczna i inspirująca.

I jak podoba Wam się nasz dom w stylu Montessori? Zainspirowałam Was do stworzenia takiego ogródka w Waszym domu?

P.S. Pamiętaj o pobraniu instrukcji sadzenia roślin ! POBIERZ TUTAJ!

You Might Also Like

  • Maria

    Piękny ten Wasz ogródek i ile daje możliwości 🙂 Robienie eksperymentów i rysowanie roślin to świetny pomysł. Kiedyś, każdy przyrodnik uczył się przez rysowanie natury. Dużo ważnych elementów można wychwycić. Teraz odchodzi się od takiej formy nauki, a niesłusznie. Rysowanie roślin pomaga nam samoistnie zapamiętywać szczegóły. Taka wiedza, w porównaniu z tą nauczoną na pamięć, zostaje. Sama sprawdziłam i polecam 🙂

    • Oo tak, cenna uwaga! Nas na studiach też uczony by podczas podróży szkicować, próbować skupić się na chwilę na otoczeniu i faktycznie wychwytuje się więcej.

  • Winia Lud

    Super pomysł! i od razu ekstra dekoracja:) My na razie po kursie mamy 3 skrzydłokwiaty. a jest duża zmiana widoczna:)

    • tak, rośliny zmieniają wiele. My mieliśmy kiedyś w tym pokoju tylko palmę i skrzydłokwiat, a teraz cała plantacja 😛