Montessori Wnętrza

Dlaczego moje dzieci śpią na materacu, na ziemi?

01/09/2016

Często słyszę, że dzieci moich znajomych nie śpią w łóżeczkach ze szczebelkami. „Ona nie lubi swojego łóżeczka”, „On cały czas w nim płacze”. Później słyszę „wiesz,…on śpi z nami w łóżku”- ojej toż to straszna sprawa, dziecko śpi z Wami! 🙂 Jestem miłośniczką rodzicielstwa bliskości, moje dzieci śpią ze mną. Kiedyś Agatka, a teraz Janek i Franek. Nie wyobrażam sobie wstawać w nocy, karmić, przewijać i odkładać dziecko do łóżeczka. Jest to naprawdę wykańczające, matce brakuje snu, a ciągu dnia naprawdę trudno to nadrobić.

A teraz najlepsze. Moje dzieci śpią w ciągu dnia na materacu, na ziemi. I nie jest to bynajmniej kwestia tego, że przy posiadaniu trójki dzieci nie stać nas łóżeczka. Powód jest zupełnie inny.

Dlaczego moje dzieci śpią na materacu, na ziemi?

O spaniu na materacu dowiedziałam się przy okazji wgłębiania się w pedagogikę Montessori. Byłam w ciężkim szoku. Jak to? Przecież jest tyle pięknych łóżeczek dla dzieci, te cudne aranżacje wnętrz w pudrowych kolorach. A tu nagle ktoś rąbnął materac na ziemię i mówi, że tak trzeba.

Jakie są plusy spania na materacu?

|Wsparcie ruchowe

Niemowlę potrzebuje wolności ruchów. Gdy kładziemy je do łóżeczka ze szczebelkami te ruchy są ograniczone. Dziecko zaczyna się czołgać się, pełzać i raczkować, należy zapewnić mu komfort podczas rozwijania tych umiejętności. Oczywiście rodzice kładą dzieci na matę na ziemi- co jest naprawdę super-ale podczas zasypiania w łóżeczku ze szczebelkami zanim uśnie musi się trochę powiercić. Ile razy Wam się zdarzyło, że maluch uderzył w szczebelki i płakał mimo , że były osłonięte?

Jeszcze wczoraj miałam śmieszną sytuację.  Myślałam, że już dawno dzieci śpią, poszłam tylko skontrolować czy wszystko u nich OK. Patrzę, a Franek bawi się ( a raczej liże J ) poduszkę, która była tuż przy jego materacu w ramach asekuracji. Nie wydał z siebie żadnego odgłosu, przespał się chwilę, obudził i popełzał na ziemię. Nie potrzebował mojej pomocy, bo dopadł poduszkę do lizania i w najlepsze się bawił. Gdyby był w łóżeczku ze szczebelkami i miał nagłą potrzebę popełzania gdzieś to jego wycieczka skończyła by się na ściance łóżka. Dodatkowy, niepotrzebny stres.

Dlaczego moje dzieci śpią na materacu, na ziemi?

– Wsparcie niezależności

Pragniemy niezależnych dzieci, więc wesprzyjmy ich niezależność już od maleńkości. Materac i niezależność? Gdy Twoje dziecko chce iść spać, lub po prostu chwilę odpocząć, może samo-bez Twojej pomocy wejść na materac, samo decyduje o sobie, o swoich potrzebach. A gdy już położy się  spać i się obudzi będzie mogło niezależnie od Twojej pomocy zejść z tego łóżka. Zastanów się chwilę czego uczysz dziecko gdy kładziesz go do łóżeczka ze szczebelkami. Obudzone, zaczyna płakać, krzyczeć by Cię przywołać. Uczysz go, że aby spełnić jego potrzeby musi najpierw podnieść głos by być lepiej  usłyszane i jest od Ciebie w 100 % zależne.

Jak było z Agatką? Odkąd miała parę miesięcy wylądowała na materacu. Gdy kończyła dzienną drzemkę bez słowa zająknięcia czy płaczu schodziła sama i zaczynała się bawić zabawkami w pokoju lub po prostu szukała mnie w domu.

|Wygoda

Materac na ziemi jest wygodny również dla rodzica. Można usypiać dziecko leżąc tuż przy nim, karmiąc go piersią ( w przypadku mam) lub po prostu przytulić i głaskać. Rodzic i dziecko odpoczywa za jednym razem-czego chcieć więcej?

A gdy spędzacie wspólnie czas w jego pokoju, możecie całą rodziną „legnąć” na materacu, wyluzować się, poczytać książki czy po prostu powygłupiać.

Czy noworodka też mogę kłaść na materacu?

Dziecko, które dopiero opuściło łono matki najlepiej czuje się osłonięte z każdej strony, polecam spanie w koszach Mojżesza. Dziecko czuje się po prostu bezpiecznie. Dlatego właśnie wiele dzieci lubi chustonoszenie, które ma miliony plusów i żałuję, że mój kręgosłup nie da rady przy dwójce przystojniaków.

Dlaczego moje dzieci śpią na materacu, na ziemi?

Minusy łóżka na ziemi?

Jeśli mieszkach w kraju pełnego pająków i jadowitych węży to pewnie materac na ziemi odpada.

Czyli w ogóle nie posiadam łóżeczka ze szczebelkami?

Posiadam, nawet dwa. Mam je jednak tylko ze względów bezpieczeństwa. U nas węży nie ma, ale jest zazdrosna dwulatka. Były różne chwile i używam ich w momentach kryzysowych. Gdy zostaję sama z trójką dzieci czasem trudno jest je wszystkie okiełznać. Wtedy gdy Agatka ma słabszy dzień natychmiast pakuję chłopaków do łóżeczek bo może być niemiło. Dzięki Bogu już wyrosła z wielu groźnych zachowań i chłopaki coraz częściej jednak pełzają po ziemi.

Dlaczego moje dzieci śpią na materacu, na ziemi?

Dlaczego moje dzieci śpią na materacu, na ziemi?Dlaczego moje dzieci śpią na materacu, na ziemi?

Dlaczego moje dzieci śpią na materacu, na ziemi?

Nadal słyszę różne fajne teksty. „No, ale jak już podrosną to pozbędziesz się materaca, i tego lustra nad matą do zabawy, wstawisz normalne łóżeczka, zaczniesz dawać Kinderki….”. Ja już się przyzwyczaiłam do moich dziwactw i mam nadzieję, że reszta też w końcu przywyknie. Także tego, jestem Kasia, nie jem glutenu, cukru i moje dzieci śpią na ziemi. Pozdrawiam !

A jak jest u Was? Zdecydowalibyście się by Wasze dzieci spały na materacu?

 

You Might Also Like

  • A wiesz, że może to jest wyjście z moich problemów? 🙂 Jestem teraz na etapie poszukiwania łóżka dla mojego dwulatka. W łóżeczku już spać nie chce, ogólnie reaguje na nie histerią. W konsekwencji śpi z nami w łóżku. Tak sobie myślę, po przeczytaniu tego tekstu, że może warto przemyśleć kwestię materaca.

    pozdrawiam serdecznie!

    • Serdecznie polecam Ci to rozwiązanie:) Szczególnie jeśli chodzi o dwulatki- oni uwielbiają skakać, hasać i takie tam, więc materac będzie naprawdę wygodny.

  • Dziwactwa górą!! 😉 Ale tak na poważnie, my też uwielbiamy nasz floorbed. 🙂

  • ewa

    A co z kwestią pleśni i konieczności przewiewu pod materacem? Nieraz to słyszałam…

    • Dobrze, że o tym wspomniałaś, zapomniałam dodać w artykule. Materac należy przewietrzać, czyli po prostu od czasu do czasu podnosić do góry by zapobiec powstawaniu pleśni.

  • aga

    Mój 8-miesięczny syn śpi na materacu na ziemi. Jedyny, aczkolwiek duży problem, to siadania na krawędzi materaca i spadanie do tyłu na główkę 🙁 Poza tym potwierdzam, że jak maluch wstanie, „wychodzi” z materaca i rusza w poszukiwaniu zabawy, bez płaczu, bez marudzenia. Na ziemi stoi także jego bidon, więc jak ma ochotę na wodę, też sam potrafi się obsłużyć.
    Usypia przy piersi – kładę się z nim na materacu.
    Bardzo wygodne i praktyczne rozwiązanie 🙂

    • To może wokół materaca porozkładaj poduszki. Mimo to cieszę się, że u Was również sprawdza się „floorbed” 😉

  • Ilona

    Dzięki Tobie i Nalijka spi na podłodze 😉 Materac mamy od soboty i jak najbardziej sie sprawdza! Ja nie musze co chwile latać do sypialni by sprawdzić czy moje dziecko nie spadło z łóżka, a córeczka od razu po przebudzeniu swobodnie porusza sie po swoim pokoju.
    P.s. Pomysł z obrazkami nad materacem jest po prostu genialny!!!

    • oh bardzo się cieszę, że u Was również się sprawdziło ! 🙂 Nalia wygląda cudownie ! 🙂 p.s. Kochani ! a to zdjęcie to mała zapowiedź metamorfozy w pokoju Nalijki, wraz z jej mamą projektujemy piękną zgodnie z zasadami Montessori !

      • Ilona

        Efektem końcowym na pewno sie pochwalę! 🙂 po kilku wizytach Kasi pokój jest nie do poznania a dziecko ma w końcu SWÓJ pokój :*pokój w którym w końcu może się bawić :*

  • Niesamowite… nie słyszałam nigdy o takiej metodzie. Czy Twoje dzieci w nocy też śpią na materacu? Czy z Wami w łóżku? Bałabym się chyba, że dziecko spadnie/ sturla się/ zrobi sobie jakąś krzywdę 🙂 Ale może to tylko jakieś ograniczenia w mojej głowie 🙂

    • Śpią na materacu do połowy nocy,a później ze mną w łóżku bo jeszcze ich karmię.

      • Emilia Chodorowska

        A od kiedy dostali takie materace? 🙂 W jakim wieku byli?

  • To, co piszesz (i mówisz w trakcie warsztatów online) bardzo do mnie przemawia. Trochę żałuję, że nie przeczytałam tego i nie dowiedziałam się, zanim urodziłam pierwszą córkę. Działałam intuicyjnie i moja intuicja w dobrym kierunku szła 🙂 Ale wiem też, że jeszcze dużo mogę zrobić dla moich dziewczyn nawet teraz, gdy mają już po kilka lat. Dziękuję za wszystko!

    • Nie ma za co Lidia! Bardzo się cieszę, że mogłam Wam wszystkim pomóc:)

  • Made by Wife

    Nie uwierzysz ale w mojej sypialni również jest tylko materac – od dawna wyznajemy z mężem zasadę pozostania przy swoim zdaniu – a nam po prostu podoba się minimalizm. Z pewnością w urządzaniu pokoju syna także będziemy kierować się prostotą.

  • Beata Szmagaj

    U nas, jako „ścianka” materaca w nocy, sprawdza się wałek do jogi 😉 ma długość ok. 50cm, a materac 140x200cm, więc o ograniczaniu swobody nie ma mowy, ale dobrze się sprawdza w zabezpieczeniu przed sturlaniem się dziecka. Może komuś się przyda taki patent 🙂

    • Ciekawy patent! My mamy wąską poduszę, którą kiedyś chłopcy mieli w inkubatorach by nauczyć się trzymac ciepło

  • Magda

    Niedawno odkryłam Pani bloga. Cudownie się czyta! Ja od ponad dwóch lat stosuje materac. A raczej dwa duże materace. Mamy sypialnie gdzie całą przestrzeń zajmują materace do spania, skakania, zabaw, czytania książek i wszystkiego co może robić trzylatka, roczniak i mama z wielkim brzuchem (a tam kolejny malec). Łóżeczko „wyrzuciliśmy” od kiedy córka zaczęła się wiercić i uderzać główką w szczebelki przez co nie potrzebnie przerywała swój (i nasz) sen. Wylądowała na materacu. Potem my też ze względów bezpieczeństwa zrezygnowaliśmy z łóżka na rzecz materaca. Więc teraz mamy mega wielki materac powierzchni prawie całego pokoju. W domu który budujemy zamierzamy nadal mieć materace tylko rozdzielimy się na pokoje – córka w jednym pokoju ze swoim materacem, my w drugim i syn w trzecim. Materac to wygoda, bezpieczeństwo. I wszystko to co opisała Pani w artykule. Jeszcze ja mam wrażenie że jest bardziej czysto – w czwartki przy każdym dużym sprzątaniu Mąż podnosi materace, odkurzamy pod nimi, odkurzamy materac inną końcówką odkurzacza, materace sobie stoją chwilę pokoju z otwartym oknem i wymieniamy prześcieradła. Tak dbamy o czystość naszych „łóżek”. Pozdrawiam i wczytuje się dalej w Pani posty.

    • Pani Magdo bardzo mi miło, proszę się tutaj rozgościć 🙂 Taki duży materac to faktycznie raj dla wszystkich:) Właśnie, wiele osób ma problem bo boją się grzyba, a wystarczy od czasu do czasu te materace wietrzyć np podczas porządków, odkurzania.

  • Aleksandra

    W wakacje kupiliśmy duży materac – żeby można było wygodnie spać we trójkę. 🙂 Żałuję, że wcześniej nie zrealizowaliśmy tego pomysłu, bo jest to świetne rozwiązanie:
    – wszyscy się mieszczą nawet jeśli dziecko przybiera dziwne pozy podczas snu,
    – nie trzeba się bać, że dziecko spadnie z łóżka,
    – materac leżący na podłodze można podnieść i oprzeć o ścianę uzyskując w ten sposób więcej przestrzeni w mieszkaniu.
    Łóżeczko ze szczebelkami też się przydaje: pluszaki mają gdzie mieszkać. 🙂

    • Dokładnie, a my sprzedaliśmy łóżeczka bo właśnie wrzucało się tam rzeczy w stylu ” nie wiadomo gdzie” i robił się bałagan.

  • Karolina Królak

    Piękny parkiet! Co to za drewno?:)

  • Nana

    Trafiłam na Twój blog przypadkiem, od godziny przerzucam posty i czuję megaekscytację przy każdym tekście! Mam pięciomiesięcznego syna, jak się okazuje – instynktownie pewne rzeczy robię zgodnie z montessoriańskim/minimalistycznym zamysłem. Tu trafiłam na treści, które zwerbalizowały to, co majaczyło mi się po głowie. Już planuję zmiany w naszym mieszkaniu! Dziękuję! Jestem zachwycona Twoim blogiem :)))

  • Kurcze, to fantastyczna opcja, która ma rzeczywiście mnóstwo zalet, ale my mamy psa i raczej u nas spanie na materacu nie przejdzie. Pomimo, że to kochany pies to jednak nie zaufam mu na tyle, aby zostawiać dziecko aż tak ‚odsłonięte’ 🙂 Zaciekawiły mnie te kosze Mojżesza – podpowiedziałabyś na co trzeba zwraać uwagę przy wyborze?

  • Monika

    A ja sobie myślę że jakieś takie to nie zbyt higieniczne i niezbyt bezpieczne… A co jeśli dziecko sobie wyjdzie a Ty nie zauważysz? albo jeśli wyjdzie i coś np zje (mam dwulatkę która często zostawia w dziwnych miejscach swoje rzeczy, czasem nie zauważę). I jakoś tak nie wyobrażam sobie że rzeczy, które są na podłodze są też jednocześnie na materacu…. chyba bym zmywała podłogę 3x dziennie. Jednak wolę łóżko. Przecież dwulatka może mieć łóżko dostosowane do siebie, tak zeby spokojnie wchodzić i schodzić….

  • Patrycja

    Witam serdecznie, zastanawiam się, który materac wybrać najlepiej jeśli ma leżeć bezpośrednio na podłodze: sprężynowy, lateksowy czy piankowy? Jaki typ materaca wy użytkujecie? Chodzi zarówno o grubość jak i możliwość bezproblemowego wietrzenia (oparcia o ścianę) – zatem waga również może mieć znaczenie.
    Ps. W Oslo, gdzie mieszkam jest bardzo popularna szkoła Montessori. Do jednej z nich uczęszczają m.in. dzieci księcia Håkona i księżniczki Mette-Maritt :-).

  • Hm…Córka też śpi na materacu??? Moja dwulatka nadal śpi ze mną, ale czas odciąć pępowinę. Tak jak Ty mam łóżeczko, w którym nigdy nie przespała, kołyskę, którą używała do zabawy i teraz przychodzi czas na tzw.”toddler bed”, który też może okazać się zbędnym meblem. Mój mąż przedstawił mi wczoraj opcję materaca. Też jestem minimalistką i spodobał mi się ten pomysł. Z drugiej strony: córka to nie pies;-) I dziś szperam i dzięki temu znalazłam Twoją stronę;-) Pozdrawiam Slow Mummy

    • Moja córka miała łóżko właśnie takie toddlerowe z Ikei i… nie chciała w nim spać, była przyzwyczajona do materaca, a ja matka chciałam ją przestawić na „normalne łóżko”, teraz śpi każdą noc u siebie, ale pod materacem jest stelaż. W Japonii jest kultura spania na ziemi i jakoś nikt nie ma z tym problemu, nawet psy 😉 Ale cieszę się, że wielu osobom przypadło to do gustu bo jest wygodne rozwiązanie.

  • Moja córka spała na materacu przez kilka miesięcy w wieku niemowlęcym – w łóżeczku bardzo płakała, usypiała na rękach, nie dało się jej odłożyć do łóżka. Spała w pokoju ze starszym o 20 mies. bratem, więc zależało nam na tym, żeby spokojnie mogli we dwójkę się wyciszyć. Nie było możliwości, żeby wieczorem zasnęła z nami w łóżku, bo mieliśmy dwa pokoje – gdy dzieci szły spać koło 19-20, my w drugim pokoju jeszcze rozmawialiśmy, pracowaliśmy, jedliśmy, przyjmowaliśmy przyjaciół.

    Materac bardzo nam pomógł. Córka zasypiała wtulona we mnie, często przy piersi (sama z tego wyrosła, i to dość szybko – cud ;)). A potem sturliwałam się z materaca i powoli wychodziłam z pokoju, uważając, żeby podłoga nie skrzypiała 😉

    Teraz dwa materace leżą w zabawkowym pokoju trójki moich dzieci. Na nich są poduszki. Dzieciaki lubią tam siedzieć, czytać, bawić się, układać klocki. Na szczęście mamy teraz więcej miejsca, więc materace jeszcze długo tam zostaną 🙂

    • Dzięki Ewa za komentarz, ja też jestem taką mamą ninja i muszę powoli schodzić z materaca. To jest naprawdę bardzo wygodne podczas usypiania, przy okazji matka też może sobie odpocząć 😉

      • Gorzej, jak mama zaśnie, a miała jeszcze na wieczór dużo planów 😉

        A powiedz, Kasiu, jak jest z tymi materacami na ziemi i kręgosłupem? Gdzieś kiedyś czytałam, że materace powinny leżeć na stelażach, nie na ziemi, bo na ziemi nie sprężynują (chyba o to chodziło) i to jest niezdrowe dla pleców. Czy przy wadze małych dzieci to nie ma znaczenia?

  • Anna Izdebska

    Super, moja najstarsza córka z tych właśnie powodów (wygody, niezależności, niemnożenia sprzętów i mojej pasji do MM) spała na materacu od 9 miesiąca do 3,5 roku – wtedy dostała łóżko na antresoli a pod nim na poziomie 0 wylądował młodszy brat (też w wieku 9 miesięcy). I śpią tak do tej pory (ona 8 lat, on 5). Ale teraz przybyła kolejna kandydatka do materaca. Więc najstarsza przeniesie się do swojego pokoju, średni na antresole a materac dla niemowlaczki.

  • Historia u mnie wyglądała tak, że mój 1,5 roczny syn będąc u starszego kolegi, zasnął u niego. Otóż okazało się, że byli w trakcie zmieniania łóżek, gdzie najpierw przyszedł materac, łóżko dopiero parę dni później. W tym czasie ich syn postanowił spać na podłodze. Dość powiem dziwnie jak postanowiłem wejść do ich pokoju, gdy to zobaczyłem. Po powrocie młody postanowił wszystko wyrzucić na podłogę z łóżeczka, łącznie z poduszkami, kołdrą a nawet materacem – ale wiadomo za ciężki dla niego. Początkowo z żoną dziwiliśmy się co on robi, ale później skojarzyłem fakt….i powiem tak dzieciaki miewają nie raz ciekawe pomysły.